Krzyczę w śpiące ucho twe.

Sfrustrowana, wrzeszcząca w głębi, rudowłosa niewiasta, która nie potrafi tak na prawdę wydusić z siebie słowa. Pustym wzrokiem wpatruje się w dal, a w jej głowie kołaczą się tysiące myśli. Totalnie nie składne i nie spójne, które nie chcą się ułożyć w logiczny ciąg. Cały czas się zastanawia ‚dlaczego?!’. Nie potrafi pojąć co się tak na prawdę wydarzyło, jednak ból odtrącenia doskwiera jej tak bardzo, że nie potrafi zachowywać się w stosunku do niego tak jak wcześniej. Czy to całe wyobrażenie o ich związku było tylko w jej głowie, a tak na prawdę wcale nie było tak wspaniale, jak jej się wydawało?

Myśli o nim cały czas, zastanawia się co jest nie tak… czy jemu w ogóle zależy. Milczy. Nie potrafi wydusić słowa. Stoi przed mężczyzną, którego darzy wyjątkowym uczuciem i nie ma mu nic do powiedzenia. Boi się. Zamyka się znowu w swojej skorupce i staje się nieufna do świata.
Brakuje jej jego bliskości, jego zapachu i tego spokoju, który czuła wtulając się w jego ramiona. Tak bardzo go pragnie, tak cholernie mocno tęskni za rozmowami z nim. Czeka na jego krok, na jego gest… aby choć raz to on o nich zawalczył, wyciągnął rękę, pokazał że mu zależy i załagodził spór… Czy się doczeka?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s