Neuromarketing – czym jest i czy ma na nas wpływ?

Jest to nurt, który coraz śmielej jest omawiany. Mimo, że stosuje się go od dekad, to dopiero od niedawnego czasu wychodzą na jaw jego tajniki, które otwierają oczy na to, jak bardzo jesteśmy manipulowani przez wielkie korporacje. Przedsiębiorstwa coraz wnikliwiej badają nasze preferencje – co kupujemy i dlaczego, na co zwracamy uwagę przy wyborze. Czym się kierujemy? Często nawet nie wiemy, że tak wiele sztuczek marketingowych ma wpływ na to, na co patrzymy i co wkładamy finalnie do koszyka.

Myślę, że każdy zapoznał się w swoim życiu z pojęciem marketingu i nie trzeba wyjaśniać czym jest. Natomiast jest bardzo wiele technik, które razem z rozwojem technologii i naszego trybu życia zaczynają ewoluować. Wkraczają w nowe rynki, pojawiają się nowe możliwości, które marketingowcy wykorzystują, aby coraz dokładniej badać nasze zainteresowania. Jednym z tych narzędzi jest neuromarketing.

Sposób rozmieszczenia produktów na półkach, reklamy idealizujące produkt, promocje wygłaszane przez radio w galeriach, że „tylko dziś możecie skorzystać z promocji”. Tak właśnie działa neuromarketing! Oddziałuje na nasz mózg – na układ odczuwania oraz tzw. nagrody – czyli ośrodek przyjemności. Przyjazny, przyjemny zapach wydobywający się z klimatyzacja sprawia, że z ciekawości chcemy zajrzeć do sklepu – a przy okazji pojawiające się promocje wywołują u nas bezapelacyjną potrzebę posiadania danego produktu. Ile razy wzięłaś/wziąłeś produkt, tylko dlatego, że był akurat w zasięgu Twojego wzroku? Pewnie nie raz zdarzyło Ci się wziąć coś ‘niepotrzebnego’ tylko dlatego, że akurat przechodząc między regałami akurat dostrzegłeś coś interesującego?

Na to wszystko ma wpływ neuromarketing. Według definicji Neuromarketing to wykorzystanie narzędzi pomiarowych stosowanych w naukowych badaniach psychofizjologicznych oraz wiedzy o zachowaniach człowieka w procesie optymalizacji bodźców marketingowych.

Neuromarketing analizuje podejmowanie decyzji w oparciu o decyzje kształtowane w procesie komunikacji z rynkiem. Duże przedsiębiorstwa badają nasze potrzeby posiadania poprzez badania tomografem czy rezonansem. Badają grupę ochotników, którym podczas badania puszczają różne obrazy, filmy, reklamy i poprzez odczyt aktywności mózgu widzą, co wywołuje u konsumenta największe emocje. W taki sposób, firmy pozyskują dane o naszych preferencjach i zainteresowaniach. Wiedzą, co przykuwa naszą uwagę i wykorzystują tą wiedzę w swoich działaniach. Po co? Właśnie po to, aby nami manipulować i zmusić do zakupu w taki sposób, abyśmy nie odczuwali presji ze strony korporacji i byli utwierdzeni w myśli, że to nasz świadomy wybór.

Firmy, które jako pierwsze skorzystały z technik neuromarketingu, wykorzystując je przy kampanii reklamowej oraz badaniu swoich produktów, to m.in. Coca-Cola, Procter & Gamble, General Motors, Kodak, Bank of America czy Nestle.

Dlatego też w sklepach ładnie pachnie, są kolorowe plakaty krzyczące wręcz „PROMOCJA! Jesteś głupi, jeśli nie skorzystasz!”, bo to wszystko zwraca naszą uwagę i wywołuje potrzebę posiadania. Często nie mamy pojęcia, że jesteśmy manipulowani. Pora zdać sobie sprawę, że tak naprawdę nie istnieje coś takiego jak wolny wybór czy wolna wola – bo wszystko jest współzależne z marketingiem i jego technikami. Jest to rodzaj oszustwa i manipulacji klientem.

W dzisiejszych czasach jesteśmy manipulowani z każdej strony. Nie dość, że portale społecznościowe podsuwają nam reklamy i promocje z kategorii i stron, które lubimy to na dodatek jesteśmy manipulowani przez znane osoby, którymi się inspirujemy. Wszelkie blogi i portale sławnych osób, celebrytów czy sportowców są uzależnione od marketingu. To o czym piszą i jak piszą jest tak naprawdę uwarunkowane ich współpracą z firmami. Często się opieramy na tym, co promują, co jedzą, co piją etc. A prawda jest taka, że wiele z tych wpisów jest podyktowana pod dany produkt, który otrzymali za darmo i który mają wychwalać wniebogłosy, bo takie jest ich zadanie. Widząc wysportowaną, smukłą celebrytkę reklamującą produkt na szybkie spalanie tkanki tłuszczowej, wierzymy, że dzięki spożyciu właśnie tego produktu osiągniemy sylwetkę jak ta kobieta. Nasz mózg wysyła nam sygnał – to jest to czego potrzebujesz do wymarzonej figury. Przecież tak chcesz wyglądać. Kup, a na pewno osiągniesz efekty widoczne na zdjęciu. Wierzymy ślepo, w to co promują i co piszą – stają się dla nas wiarygodni i ufamy im, że to co udostępniają i podpisują się pod tym, jest szczere i autentyczne. I wszystko byłoby ok. gdyby każdy trzymał się ogólnie określonej zasady: piszesz tekst sponsorowany? Zaznacz to, aby czytelnik wiedział, o tym, że dostajesz pieniądze za napisanie takiego posta. To wszystko również można zaliczyć do kategorii neuromarketingu.

Marketing przejął nad nami kontrolę i nie ma opcji żeby się przed nim ukryć. Dociera do nas wszędzie – przez radio, przez bilbordy, przez Internet – czy to w mailach, czy mediach społecznościowych, a nawet ‘niestety’ przez znane blogi czy inne portale wywołując na nas presję czy chęć posiadania i wypróbowania produktu. Jesteśmy manipulowani w każdej sferze życia i… należy sobie zadać pytanie czy w XXI wieku istnieje jeszcze wolna wola i czy możemy mieć bezpośredni wpływ (my sami) na to co kupujemy?

 

Serdecznie polecam dokument, który otwiera oczy na to, jak bardzo wielkie koncerny manipulują nami, czyli konsumentami:

https://www.youtube.com/watch?v=jBfbiLDhnqQ

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s